Singapurski Pocałunek- astrologicznie

Astrologiczne sex porady z przymrużeniem oczka.

Zaczęło się nieskromnie od „ wirusa „ u kolegi. Dziwnym trafem filmy porno zaczęły pojawiać się na jego tablicy. Jak to nieproszone wirusy zrobiły porządek choć nieplanowany. Wymuszony, ale co pobudziły to właśnie pragnę opisać. Dołączyła potrzeba innego znajomego związana z cmoknięciem waginy, starał się zgłębić ten temat. Również w tym samym czasie zaczęłam toczyć dysputy z inną osobą o zbliżonej tematyce.

Dlaczego akurat wczoraj, co kosmicznego się wydarzyło by temat się pojawił bez zbędnego krygowania i zasłony tabu? Jesteśmy obecnie po ciekawym Nowiu z Neptunem w tle. Czyżby spadły zasłony naszych skrywanych perwersji i preferencji seksualnych? Może tak się właśnie objawia sekstylowa rumba pomiędzy Neptunem i Plutonem.

Powstało ciekawe pytanie o  pornografię w astrologi. Jak ją wyrazić, znaleźć .

Jak planetarnie opisać waginalne cmok cmok, singapurski pocałunek. Informacja w  internecie  opisująca go pachnie mi trochę seksizmem lecz fakt pozostaje faktem ,  niewiarygodna moc w tym tkwi.

Burzy się oczywiście w mym jestestwie dotykający pogląd że to kobieta ma kombinować i wykonywać profilaktyczne ćwiczenia by zaspokoić tego „jedynego” . Lecz może odejdę od tego feministycznego widzenia.  W Tantra Yodze istnieje pogląd , że  tylko doprowadzając kobietę do głębinowego orgazmu, mężczyzna dozna prawdziwej rozkoszy, czyli chyba warto go  pobudzić tak na prawdę dla własnej przyjemności. My mamy głębię której szukamy, oni ekstazę do której dążą.  Niezła zabawa .

Mężczyźni to dla was nauka , chcecie nieba dajcie go najpierw swojej kobiecie.  Inaczej przyjemność będzie prozaiczna.

Poszłam w gęste klimaty a tak naprawdę zafascynowała mnie energetyka planet w odpowiednich znakach w wyrazie pornograficznym. Chyba dominacja Panny ratuje mnie przed perwersyjnym podejściem do tematu. Bo tak naprawdę wrzucenie tutaj jakiś preferencji zburzyło by edukacyjny efekt.

W dyskusji na ten temat z przyjaciółmi Karoliną E. Moniką Pachniewicz, Mirkiem Czylkiem i Tomkiem Kiedosem powstał pomysł opisania tego co burza naszych mózgów przyniosła. Tytuł do tych wtrętów który się od razu mi nasunoł to :

Porady zdesperowanego Astrologa.

Jednak zdecydowałam się inaczej zatytułować ten kącik .

Zacznijmy więc konkretyzować to pornograficzne szaleństwo. Choć może dla niewielu to będzie pornografia, jedynie jej popłuczyny. Ostry seks zostawmy znawcom.

Ciekawą propozycje podał Mirek o czymś w rodzaju pogodowej seksualnej prognozy związanej z pozycją Księżyca w znakach. Jest ciekawa bo szybko się zmienia. Można by na blogu zamieścić aktualne przepływy dominujących emocji. Postaram się zaistnieć jak Zubilewicz z seksualną prognozą pogody

Spróbujmy:

Na początek

Nów: pozycja misjonarska w temacie .Raczej patrzenie w oczy i głębokie zrozumienie we wzajemnych stosunkach. Nie ma sekscesów, to poznawanie. Wszelkie pozycje face to face sprzyjają. Kobieta i Mężczyzna się sobie oddają . A jednocześnie potrafią wejść w nurt wzajemnego pożądania i fascynacji. Prognoza pogodowa korzystna pod warunkiem że lubicie nowe wyzwania.

Pełnia: 69 to propozycja na dzień dobry. Śniadanko reto nie zaszkodzi. Może być w pionie, poziomie, konwencjonalnie lub tradycyjnie. Byle by było w opozycji. Kłótnia nie zaszkodzi ma swój seksualny wydźwięk tego dnia . Szaleństwo górą.

Kwadry księżyca: tu sprzyjają pozycje kontowe  , chyba nie muszę tłumaczyć, a jeśli muszę to indywidualnie.      

Przychodzi czas na zabawę, tą pogodową oczywiście:

Lecimy po zodiaku po kolei. Jako że Księżyc dzisiaj w Rybach zacznijmy od niego.

Wchodzę w rolę pogodynki ( seksualnej) niech się dzieje.

Mamy trochę seksualny dyskomfort. Ryby nie lubią konkretów. A tu Księżyc ze swoimi emocjami się wtranżala. Oczywiście  jak zareagujecie na tę konfiguracje zależy od was zero archetypu, lecz przekaz z tego miejsca jest taki.

Chcesz seksu to się najpierw wyluzuj, gandzią, wódką lub innym psychotropem.

Zbajeruj partnerkę o wrzosowisku, a  będzie Twoja

Bajki na dobranoc również są w cenie.

To moment w kosmosie kiedy albo na prawdę kochasz albo potrafisz dać drugiej osobie piękną tego wizje i złudę.

Prognoza na kolejne trzy dni:

Księżyc w Baranie : Emocje nie dadzą nam spokoju, albo je rozładujemy albo kogoś fizycznie lub mentalnie pozabijamy. Życzę jednak chętnego partnera bo inaczej będzie nieprzyjemnie. To czas intensywnego wyładowania bez zbędnych konwersacji. Konkret seksualny, szybko  i na temat.

Księżyc w Byku, jakoś od 26 lutego czyli już niedługo.

Posil się, głód to wróg seksu. Przyjemność trzeba podkreślać, iluminować , zmysłami, zapachem, dotykiem, węchem, smakiem , oddechem, odczuciem ,biciem serca.

Pora na Księżyc w Bliźniętach .Trudny temat. Jak wyrazić emocje i potrzeby seksualne eterycznie, lub prościej powietrznie. Czy zrobimy intelektualną imprezę by zaspokoić swoja potrzebę i przyjemność. Czy przegadamy spotkanie  choć najbardziej erotycznie się zapowiadające. Może też zaprosimy do „dyskusji” bliźniaka albo brata i siostrę.

Przychodzi czas Księżyca w Raku:

Chcesz pobudzić partnera, zaznacz w ubiorze że nie masz silikonu, tylko naturalny piersiostan. Romantyzm w stosunkach wskazany, wanna świeczki i płatki róż. Delikatna muza pomoże również. I lepiej w tym czasie przynieś do waszego wspólnego gniazdka jakieś afrodyzjaki. Partner lub partnerka da radę by wyjść ze swojej skorupy dzięki takim gadżetom.

\

Pora na Lwa i przebywanie Księżyca w jego objęciach. To między 5 a 7 marca 2012.

Tu znaczenie we wzajemnej inspiracji będzie miało kto na kogo wygląda. Czy potraficie  dla siebie stworzyć scenę by  się w pełni wyrazić. Większe znaczenie ma w tym momencie prezentacja niż samo doznanie siebie nawzajem.

Księżyc w Pannie dobije w terminie 8-10 marzec. Strzeżcie się ,oczywiście z przymrużeniem oka. Pragmatyczna i analityczna Panna nie sprzyja seksualnym szaleństwom. Najpierw spyta o test na Aids, sprawdzi czy macie wyszorowane paznokcie i jeśli zgodzi się na bara bara to rozłoży to na czynniki pierwsze. Po pierwsze musi być higienicznie i zdrowo .

Tak na rozgrzanie atmosfery przyda się przebranie pielęgniarki.

10-12 Marzec Księżyc w Wadze. Dylemat będzie gonił dylemat. Czy umówić się z sąsiadką ( sąsiadem )na przeciwko czy zza rogu. Wolę afrodyzjaki czy może rzucenie na ścianę. Wybór jest masakrycznie  trudny . Jak odkryć co jest przyjemnością a co tylko do niej drogą. A może założyć pantofelki.  Waga myli znaki z potrzebami. Wieczny dylemat między niewiadomymi. Nie odczutymi elementami przestrzeni.

I nadchodzi Skorpion raczej wizyta Księżyca w nim. 12-14 marca. Oj się będzie działo. Wykorzystajcie ten czas na wszelkie seksualne inspiracje .Nie ma  że się boje, tylko muszę spróbować. Kajdanki będą ciekawą odmianą. Nowy lateksowy strój nada się na tę okazję. Maski peruki baty i pejcze. Oczywiście kto co lubi. Niedopowiedzenia, hipnotyczne uwiedzenia są w cenie. Podszepty, zauroczenia i zapatrzenie. Nieokreślenie własnych potrzeb tylko czyjaś realizacja. To domeny tego czasu.

Biegniemy do Strzelca : 14-16 marzec. Pierwsze skojarzenie – seks w dalekiej odległości. Pewnie delegacja przyniesie ukojenie. Choć nie do końca może chodzić tylko o odległość czy podróż. Coś emigracyjnego egzotycznego pomoże w erotycznej inspiracji. Nie mówiąc o tekście: sięgaj gdzie wzrok nie sięga.  Tak naprawdę to czas sprzyjający nieokiełznanemu seksowi, bez uwarunkowań i ograniczeń.

Potem nastąpi uspokojenie. Księżyc wkracza do Koziorożca. Trzeba swoje potrzeby skonfrontować ze społecznymi normami. Choć moim zdaniem  to zawsze tajemnica alkowy, lecz tu następuje czas przemyśleń. Tu oddajemy się seksualnym igraszkom w sposób zorganizowany i przemyślany. Nie ma szaleństw z fazy Strzelca. Jest kolacja o 19:00 dzieci kąpiemy 20:03 seks po wieczornym filmie. Nagle po prostu przypominamy sobie o obowiązkach. Przyjemność nim nie jest.

I kiedy już sobie tak świat poukładamy i zrobi się okropnie nudno następuje uwolnienie.

 Wodnik i Księżyc w nim dają osobie znać. I tu mam wielki problem, bo jak opisać czy nawet dać namiastkę seksualnośći dla obojętnego w  tym klimacie wodnika. Czy powiedzieć o wibratorach a może jakichś technicznych gadżetach. Seks dla tej strefy zodiakalnej musi być specyficzny. Inny nietypowy racjonalnie niewytłumaczalny. Z tyłu z przodu do góry nogami byle inaczej niż wszyscy, nietypowo.

Co do Księżyca w Rybach nikt z moich przyjaciół się nie wypowiedział, więc inspiracji czerpać nie mogę. A tu można by powiedzieć jest dopiero pole do popisu. Choć już na początku prognozy o Nim wspomniałam. Można by powiedzieć iż w tym przedziale róbta co chceta. Wszystko dozwolone. Tu możecie natrafić na wszystko. Niestety trzeba zacząć od lęków. A to właśnie te klimaty. Nagle bloki i niechęci wezmą górę i z seksu nici. Jednak to piękny czas dla fantazji  i upustu tym sferom.  Perwersje góra w tym momencie, wyobraźnia niech robi projekt. To moment kiedy można wyjść z króliczej nory.

A teraz klu artykułu. Kiedy najlepiej zrealizować waginowe  clik clik. Osobiście uważam  że w każdym zodiakalnym czasie, choć potrzeby odpowiednich stref są  inne. Skoro jednak  Azja w tym bryluje, Ryby muszą być najodpowiedniejsze .

Reklamy

Neptun i Saturn we wzajenej komuni

Do  tej pory umykała mi jakoś komunika Neptuna z Saturnem. I to w natalnych horoskopach i w dzisiejszych tranzytach.

Cicho i niepostrzeżenie Neptun kończy opowieść swoich wizji w Wodniku. Zrobił ostatnie odwiedziny jakby sprzątał na zakończenie. Jednak na przeszkodzie stoi planeta nie znosząca rozmycia i braku poczucia równowagi w świecie. To Saturn , dumny i wyraźny. Te dwie kompletnie różne planety są obecnie w trygonowym aspekcie, bardzo ścisłym. Szepczą sobie do uszka różne ciekawe historie. Saturn w Wadze- o nieprzystosowanych związkach, Neptun w Wodniku o irracjonalności. Jako że goszczą w powietrznych znakach w słowo im nie wejdziesz.

Saturn w tym przepływie mówi określ się, każdą myśl która się pojawia. Ale jak tu się skrystalizować w tym neptunowym przeczuciu. W błękitnej mgle niebytu określić cokolwiek. Saturn w końcówce Wagi i Neptun opuszczający Wodnika puszczają do siebie oczko. To trygon, lekka i swobodna komunikacja. Kawa, ciastko i kominek w tle.  Może dla tego mamy niepowtarzalną okazje zaobserwować jak te dziwne energie współpracują ze sobą. Choć wydawało by się że tak wiele je różni.  Jednak poczucie własnej Woli i żywioł ziemi dotykają się tu jakoś bez rozdrażnienia. Neptun kończy wirtualne zapładnianie, a Saturn ostatnim tchnieniem radzi sobie z układaniem energii w świecie relacji.

Powoli kończy się czas w postrzeganiu tego wirtualnie jako kształtującej świat koncepcji. Neptun wkracza powoli do Ryb, na stałe. Z gościa staje się zarządcą. Świat w którym przyjdzie nam żyć będzie albo na maksa nierealny, fikcyjny i złudny lub w zależności od rozumienia patrona tych specyfików, prawdziwy i nareszcie w końcu realny i dotykalny.

Jestem neptunową osobą i saturnowy kontekst sprawia że czuję się nieswojo.  A energetycznie nie powinno tak być. Lecz zaczęłam się głęboko nad tym zastanawiać. Sądzę że chodzi o zbyt mocne skoncentrowanie na pasywności. Neptun/Ryby to kondensacja potencjału, tak samo działa każda ziemska manifestacja. Skoncentrowanie na pasywności sprawia że chce się wyrwać z takiego tygla.

I teraz w końcu zaczynam podążać za tym o czym chciałam  pisać od samego początku.

Rozmawiałam dzisiaj z Cezarym Miloszewskim i Łukaszem Wesserlingiem o jego horoskopie i właśnie oni uświadomili mi działanie Saturn Neptun w horoskopie . Choć nie sposób to opisać jak tak krystaliczne energie działają,  postaram się posłużyć moimi mandalamai, które namalowałąm będąc na szkole profesora Leszka Weresa. To była szkoła Koziorożca.

Po pierwsze nie potrafię robić normalnych notatek, więc rysuję. Tak spisuje wrażenia i informacje.

 Opiszę więc  widzenie tego dziwnego spotkania Neptuna z Saturnrm.

Pierwsza mandala , rozmycie. Coś  naptkało na chęć określenia.

Nie wiadomo jeszcze co z tym zrobić, ale jest wejście w algorytm. Życie nabiera chęci wyrażenia.

Potem coś powstaje , najpierw ostre kontury dokładnie mówiące gdzie sie jest i czeg chce.

Następnie zaczyna się interakcaj ze światem w końcu to społeczny aspekt.

Tworzą się konkretne formy, każda wyrazisa w swoim wymiarze.

 

I następuje złączenie. Bo przecież po to żyjemy by wspólnie coś tworzyć. Powoli doświadczamy ogółu, i tunelu czasoprzestrzeni.

Aż to wzszsystko wybucha w ekstazie wspólnej radości.