Noc Walpurgii ‚ 13

 

Nadchodząca magia spotkania. Wyczekiwanie chwili z bliskimi istotami. Nadciągnęła Noc Walpurgii. Poprzedzona nieogarnięciem po zimie. Przebudzenie pomimo zastygnięcia.

Kwiaty pchały się na świat, a pracowite pszczoły szukały nowych celów.

Obudziliśmy się w chęci spotkania. Germańska Noc Zmarłych wołała o przebudzenie. Złe duchy miały być pokazane uświadiomieniu i pozostawione na rozdrożu. Zaklęte w odepchniętej drodze. Wszystko co umarło dostało wybór. Moment kiedy pójdzie do światła albo zostanie zaklęty w wieczność. Coroczny rytuał odrodzenia. Hel znajduje swoją krótką chwilę.

Bathewa mówi.

Nów i Hekate gotują czarodziejską strawę.

„trzy i cztery smoki”

Wigili nie pamiętam, za dużo aberacji.

Życie uderzyło gromowładnym istnieniem. Nie było czasu na kontemplacje.

Czaruje w kociołku strawę na powitanie. Przyjaciółki gotowe. Obserwują. Przewija się przeze mnie zmęczenie. Wieje zewsząd subtelnością. Odrodzeniem. Dopiero teraz mam na skórze nowe życie. Budzenie się z uśpienia.

Potrząsa mną energia życia.

„trzy i cztery smoki

ojciec jednooki

matka gliniana”

Czekam.

Drogę określiłam, choć nie zawsze da się wszystko zrozumieć.

Anioły czuwają, z zainteresowaniem. Są ciekawe, bo to nowum. Nawet nieprzygotowane chcą uczestniczyć. Przeciskają się przy balustradzie.

Następuje przeistoczenie. Chwila dostępuje sakrum. W końcu trafiają , tak oczekiwani.

„trzy i cztery smoki

ojciec jednooki

matka gliniana

będzie zamiana”

Z wesołego autobusu wylewa się oczekiwana gawiedz.

Jesteśmy w końcu w gronie prawie wspólnym. Oczekiwanie dotyczy już tylko jednej podróżniczki.

Z samochodu wylało się szukające nowum życie. Małe szczekanie i wszystko ogarniająca nastoletnia czarownica. Światosław i Ela wydobyli się powoli. Joanna z Włodkiem zmęczeni kierowaniem podróżą.

Ogarnięcie w chwili.

Rozmowy szaleństwo i poznanie.

Kiedy odwiedzają Cię kryształy doświadczasz zauroczenia.

Obcowanie z budzącymi się sercami jest jak dotykanie nieba.

Ela powiedział mi kilka tak cudnie znaczących słów o mojej mandali. Tyle pięknych rozkwitających słów wokół. Świat jest łaskawy.

Czekamy ciągle z rozpoczęciem. Robi się duszno. Dostaje kręciołka

Do maksimum rozciągnięta nasza subtelność.

„ syn się zapodział”

Nadchodzą chmury, zaraz zacznie padać. Napaliłam w kominku. W jakimś sensie odganiam zmory.

Pisze i stado Danieli odwiedza mnie z cudnym uspokojeniem.

Mówimy intensywnie o sprawach doczesnych, choć one same się i tak układają. Ela porządkuje sytuacje.

W końcu z przyjazdem Karoli możemy zacząć. Świat otwiera ofiarne wino. Z wyjęciem korka zaczyna się Nasza magia.

Zapraszam Gospodarzy, Przyjaciółki i chętne Anioły. Przybyły Serafiny. Jest mi gorąca innym również. Trochę dużo jak na jedno serce. Dobrze że jest ich trochę więcej otwartych. Pewnie inaczej nikt by w odwiedziny nie wpadł.

„trzy cztery smoki

ojciec jednooki

matka gliniana

będzie zamiana

syn się zapodział

bo się przyodział”

Widzę Anioły. Świat jak zwykle pyta o kontekst. Mówię że dokładają do ognia. Bramę widzę. Otwiera się.

Kim są by móc to co mogą. Jak się dzieje to czego doświadczamy. To ofiarowanie za uwiarygodnienie w sobie. I się staje , wrota się roztwierają. Dla Nas i tylko wyłącznie. Czekamy z inwokacją.

„trzy i cztery smoki

ojciec jednooki

matka gliniana

będzie zamiana

syn się zapodział

bo się przyodział

gdy się rozbierze

będzie przymierze”

Zbliża się chwila

11 w nocy, czuje moment.

Wszyscy jesteśmy jednym

Ogień w kominku dodaje energii

Brama otwarta

Inwokacje czas udzwięczyć

„ trzy i cztery smoki

ojciec jednooki

matka gliniana

będzie zamiana

syn się zapodział

bo się przyodział

gdy się rozbierze

będzie przymierze

tamto posłanie

jak zmartwychwstanie

głazy przetoczy

otworzy oczy

nie masz już ciała

serce nie skała

w tańcu pamiętaj

nuta jest święta

ZAMTKAM

OTWIERAM

WYBIERAJ

Ta nuta jest święta

Wypowiedziana przez wszystkich obecnych.

Zaistnało

To piękne zapoczątkowanie. Chciałam więcej, choć żar mnie rozpalał. Czułam że spływające energie topią nie potrzebne i robi się wolna przestrzeń.

Tak wiele pięknych rozmów na potem się zadziało. Nastąpiło otwarcie.

Jutro się zadzieje teraz to wiem.

Przebudzenie w oczach młodego starego życia . Wika zagospodarowała niepewną przestrzeń.

Cała reszta na dalsze opowieści.

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s