Kastor i Polluks ? A może Lel i Polel są Nam bliżsi

                                   Lel i Polel według Z. Beksińskiego

 Lel i Polel, bliźniaczy synowie Łagody i Welesa Jest oczywiste, że Nyja-Śmierć nie może być niczyją matką. Nie przyłożyła ręki nawet do ożywienia Zduszów, bo czego się tknie, to natychmiast obumiera. Weles potrzebował jednak pomocników, więc matką jego potomstwa musiała zostać inna bogini. Tylko Łagodzie, spośród wszystkich bogiń, zachciało się mieć dzieci z Welesem. Żonie Łady zależało na utrzymaniu więzi między Zaświatami a pozostałym światem, na wprowadzeniu ładu w obszar zmarłych i Królestwo Ciemności. Ładność-układ (układność), ładność-porządek i ładność-piękno to główne obszary starań bogini. Swoim czynem Łada-Łagoda zamierzyła złagodzić okrutny obrząd ostatniego przejścia i złączyć świat zmarłych ze światem żywych. Dokładnie w tym samym czasie, kiedy Łado uganiał się za Dziewanną, Łada-Łagoda uwiodła Welesa zamieniwszy się w białą łabędzicę. Działo się to w Nawi Raju na płaskowyżu Stu Pór. Nie zamierzała zostawiać potomstwa Welesowi, więc kiedy przyszła właściwa pora, złożyła jajo w Jaskini Kłów na Ziemi.

 Weles jest jednak największym złodziejem między bogami, a najzuchwalszą z jego kradzieży było uprowadzenie bydła niebiańskiego, znajdującego się wówczas pod opieką Peruna. Potem ukradł także kozy i barany z zagrody Bożeboga, tuż przed wypędzeniem trzody na ziemskie łąki. Weles podpatrzył Łagodę i wyczekawszy chwili, kiedy bogini oddaliła się na pewien czas, ukradł jajo. Nyja nie chciała się nim zająć, tak samo jak nie przejawiała później żadnej ochoty do dawania życia Jaju Dziewanny (także wykradzionemu przez Welesa). Bóg Zaświatów sam wysiedział jajo w Jaskini Skłonu. Wkrótce narodzili się z niego dwaj bliźniacy. Pierwszy przyszedł na świat Lel, zwany też Lelijem, Smętem albo Mogiłcem14. Drugi z bliźniaków nie mógł się przebić przez skorupę i Weles musiał mu pomóc. Tego drugiego nazwał bóg Polelem, jako że przyszedł na świat po Lelu, a także Sowicą, Posępem i Popiołem15. Lel jest Panem Pośmiertnych Żalów i Obrzędów, Zwiastunem Śmierci, Pasterzem Dusz, Opiekunem i Władcą Żglisk, Zniczy, Żalników oraz Smętarzy. Jego narzędzia to Łuczywo-Znicz rozpalający nieci żywota, a także Ożóg-Pogrzebacz stanowiący jednocześnie Pasterską Laskę. Owym Ożogiem-Pogrzebaczem Lelij wygrzebuje trzecią duszyczkę ze żgliska. Nim też gasi płonący koniec nieci żywota każdej osoby powołanej do Zaświatów. Nim również pogania ociągające się dusze w drodze na Welę, a potem wiedzie przy jego pomocy zmarłych poprzez Nawie. Pomocnikami Lela są bogunowie nazywani Lelkami, pokazujący się często pod postacią czarnych ptaków i określani przez to mianem Zwiastunów Śmierci. Polel jest Panem Ostatniej Drogi, Przewodnikiem po Zaświatach, Władcą Pamięci Pokoleń. Jego narzędzia to Popielnica (Urna), Ptasiopióra Kapa oraz Nawska Kość. Tej ostatniej Polel używa jak berła, wskazując jej końcem na właściwe drzwi Nawi. Jego pomocnicami są Popielnice. Do czasu Wojny o Krąg posiadał także Sowi Srebrną Tarczę-Zwierciadło, która wszystko odbijała na opak. Chociaż Lel i Polel są bliźniakami, bardzo różnią się wyglądem. Lelij ma postawę bladego młodzieńca o kredowej twarzy, kędzierzawych, czarnych włosach, czarnej długiej brodzie i czarnych jak węgle, zapadłych oczach. Jego usta są sine, a paznokcie czarne i długie, skręcone niczym szpony. Niektórzy, zwłaszcza wołchwowie kijowskiego swiatliszcza Dażboga, uważają, że Lelij nie ma płci męskiej, że to jest córka Łady, choć bliźniaczka Polela-Sowicy. Ci stwierdzają, że Prawota-Prawic zwany Karną jest z kolei synem Dziewanny. Tym sposobem liczba żeńskich i męskich bytów między Małobogami znajduje się w równowadze i nie ma żadnego odstępstwa od Praw Świata. Sowi ma twarz okrytą gęstym puchem, zamiast nosa dziób, uszy sowy lub puchacza i takież sowie, cytrynowe oczy, widzące w ciemnościach. Górna część jego ciała jest, według niektórych, okryta piórami barwy popielatej. Według innych, zwłaszcza kątyny Polela w Grodzie Kraka na Górze Sowiniec i gromady przewodników z uroczyska na śląskiej Sępiej Górze16, Polel okrywa się kapotą z ptasich piór, którą otrzymał od ojca jako dar narodzinowy. Ptasiopióra Kapa założona na odwyrtkę czyni Sowicę niewidzialnym, pozwalając mu baczyć, czy żywi czczą należycie pamięć zmarłych przodków podczas dni zadusznych – Dziadów i Bab. Dni te są wielkimi świętami Nawiów, obchodzonymi przez wsze słowiańskie ludy cztery razy do roku. Ponadto Polel ma posiadać skrzydłodłonie zamiast rąk. W onych szponiastych skrzydłoniach dzierży swoje narzędzia: Popielnicę-Dzban (Urnę) z wizerunkiem twarzy Pani Śmierci – Nyi, i Kościane Berło17. Cała postać Polela jest szara, jakby obsypana popiołami ze wszystkich żglisk i żarników świata. Drugie miano tego boga, Sowi-Sowica, bierze się nie tylko z jego wyglądu, ale i z przyrodzenia, jako że jest on smutny, milczący, osowiały, ponury, poruszający się wolno, majestatycznie, posuwiście. Także dlatego tak go zwą, że posiada podwójne sute (sowite) okrycie, że sowicie płaci za uczynki żywota i sowicie trzeba mu się opłacić, nim wskaże właściwą Bramę w swojej Komorze w Jaskini Skłonu. Sowisty znaczy również podwójny i imię tego boga dokładnie w owej postaci oddaje to, że był jednym z dwóch bliźniaków, że był drugim z dwóch. Sowi również tylko dwukrotnie używa Nawnej Kości. Raz, gdy zezwala przybyłej duszy zmarłego zacząć przemowę, drugi, gdy wskazuje Bramę. Także po dwakroć bił się ze swym bratem i po dwakroć zmieniał swoje Miejsce w Kręgu. Mówi się o nim, że jest Posępem dlatego, iż Lela zwą nieraz Sępem-Smętem, więc Sowi przyszedł na świat po Sępie, a nadto jest posępny, milczący, zasępiony – zamyślony, sępi – smętny. Gdy chodzi o walki Polela z Lelem, toczyły się one w Wojnę o Krąg, podczas Bitwy o Miejsce. Polel, podobnie jak Turupit, narodził się drugi, ale od początku zdawało mu się, że jest bardziej odpowiednim do robienia tego, co Weles przeznaczył Lelowi. Dlatego, gdy w czasie Wojny o Krąg nadarzyła się okazja, Sowica wystąpił przeciw bratu. Nie była to wielka bitwa, lecz pojedynek zapaśniczy. Lel uległ łatwo nie chcąc podejmować bratobójczej walki mimo, że był silniejszy. Sowica zabrał mu wtedy Ożóg i nakazał zejście do Jaskini Skłonu, gdzie wręczył bratu Nawską Kość. Tam miał Lelij sądzić i wskazywać właściwą bramę duszom zmarłych. Lelij-Smęt uważał taką zamianę za korzystną. Jako Ten Który Łagodzi Śmierć i Przejście miał przyrodzenie miękkie i był wyrozumiały. Rychło się okazało, że przez jego rządy zapełniły się Raj i Założa, a Otchłań i Piekło pozostawały cały czas puste. Rozzłościł się na te nieporządki w Nawiach Sowica i zażądał, by Lelij wrócił do poprzedniej pracy. Ten jednak nie chciał kolejnej zamiany. Znów doszło między braćmi do starcia, tym razem na pięści. Ponownie pokonany Smęt wrócił do swoich pierwotnych zajęć, odzyskawszy Ożóg. Od tego czasu wszystkim jest wiadomo, że nie wystarczy być silniejszym i zwyciężyć w boju, by sprawować dobre rządy. Tylko ten działa właściwie, kto się znajduje na właściwym sobie z przyrodzenia miejscu. Wrogowie sowińskiej kątyny Polela z chromu Lelija na tej samej górze, a także przewodnicy kątyny z Kruszwicy twierdzą, że Sowica zwrócił Lelowi narzędzie i właściwe miejsce ze strachu przed Bogiem Bogów, który na koniec Wojny o Krąg wyszedł z Kłódzi i ukarał sprawców największego zamętu. Polel-Sowica miał dziewięciu synów z zerywanką Brusą. Bruten i Wajdewut byli jego prawnukami. Oszukany przez Sowicźrzała, który mu pokazał swoje odbicie w zwierciadle, zamiast stanąć osobiście w Komorze Sowiego, zabronił mu raz na zawsze wejścia w Zaświaty, skazując śmiałka na wieczną tułaczkę. Sowicźrzał mógł odkupić swoją winę tylko czyniąc z siebie pośmiewisko przed ludźmi. Tak się stało i Polel-Sowica przebaczył wesołkowi, którego dusza znalazła spoczynek w Otchłani. Księżniczka Rodjana, córka króla Boja, porwana przez Sowicę, stała się jego służebnicą. Wyzwolona przez wytędza Gąta, objęła królestwo Siedmiu Rodów. Sam król Boj, przez chciwość i nienawiść do Gąta, został wiecznym strażnikiem wejścia do Jaskini Skłonu. Lel i Polel cieszyli się wielką czcią wśród Lęgów: Ślęgów, Lędziców, Lądów, Listkowiców; wśród Nurów: Mogilanów, Białocharwatów, Nadnarwów (Nahanarwalów); Budynów: Biesów, Kościoboków, Pałkinów, Siedmiorodów, Sękołów (Sklawenów) oraz u Burów-Siewierów. Sowica odbierał wielką cześć wśród wszystkich ludów Istów, począwszy od Brusów, poprzez Osjów, Jaćwięgów, Żmudzinów, Litwinów po Łotygołów i Liwów. W Grodzie Kraka jest Góra Sowicy zwana dziś Sowińcem, gdzie znajdowały się świątynie obu bogów. Do dzisiaj przetrwał tu doroczny obrządek zwany niegdyś Lel-Konikiem. W trakcie święta odbywały się zapasy między dwiema drużynami – Lela i Polela. Potem obchodzono z chorągwiami bogów, darami i wózkami kultowymi, dookoła góry. Przy dźwiękach piszczałek, bębnów, trąbit, gęśli, kołatek i dzwonków palono ognie i składano ofiary w świątyni Lela i Polela. Na koniec, tak jak i dziś, miała miejsce uczta, a z kąciny Lelija-Smęta wyłaniał się sam bóg Lel, wcielony w wielkiego kapłana. Przybywał między ludzi, czarnobrody, na czarnym koniu, w sutej kapie Sowicy i z jego berłem kościanym, którym uderzał każdego, komu się udało do niego zbliżyć. Uderzenie Nawską Kością dawało długowieczność i zdrowie oraz bezpieczeństwo od wszelkiej zarazy. Istnieje również wśród plemion nadilmeńskich, pochodzących z zachodnich odłamów ludu Burów, podanie mówiące, że to Swara była matką Sowicy. Ród, z którego się on wywodził, zwano tam bowiem Sowarogami, a głową tego rodu był Swaróg – Ogień Niebieski. Swarożyc-Słońce (Sownec-Sołnec) był zatem bratem Sowicy. Sołnec, Sowica i Smuts (Lelij) byli według nich trzema z dziesięciu ocalałych synów Swaroga i Daby.

 

Źródło : http://bialczynski.wordpress.com/tag/ksiega-tura/

Reklamy